Zgodnie z Uchwałą nr XXXVII/979/2017 Rady Miasta Gdańska z dnia 30 marca 2017 roku w sprawie dostosowania sieci szkół ponadgimnazjalnych i specjalnych do nowego ustroju szkolnego informujemy, że z dniem 1 września 2017 r. Szkoła Mistrzostwa Sportowego nr 2 zostaje włączona do Zespołu Kształcenia Podstawowego i Gimnazjalnego nr 33. W związku z powyższym serdecznie zapraszamy wszystkich młodych ludzi chcących rozwijać po mistrzosku swoje siatkarskie talenty.

W naszym Zespole każdy jest ważny!

Szkoła Mistrzostwa Sportowego nr 2
z oddziałami Szkoły Mistrzostwa Sportowego nr 3
w Gdańsku
w piłce siatkowej chłopców i dziewcząt

Walka jest zwycięstwem!

Start Aktualności Galerie

Dobre słowo dla Ciebie:

FACEBOOKOWA ŚCIEMA

PORTALE SPOŁECZNOŚCIOWE A NASZE REKONSTRUKCJE TOŻSAMOŚCI

 Szacowany czas przeznaczony na przeczytanie artykułu: 9 minut

 Być może nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale media społecznościowe towarzyszą nam już prawie 20 lat. Na długo przed powstaniem Facebook’a w 2004 roku użytkownicy sieci zaczynają przyjmować na siebie rolę twórcy treści internetowych, zaczynają tworzyć własne profile, dzielić się własnym życiem, doświadczeniami. Poszczególni twórcy aplikacji społecznościowych dbają o to, abyśmy coraz częściej korzystali z ich rozwiązań, upubliczniając coraz więcej informacji (również tych prywatnych) o naszym życiu (więcej o historii portali społecznościowych przeczytasz tutaj: http://www.spidersweb.pl/2012/10/krotka-historia-mediow-spolecznosciowych.html ).

Nałogowo korzystasz z Facebook’a? Znasz kogoś, kto nie może oderwać się od smartfona bo wciąż komentuje, lajkuje, edytuje swoje zdjęcia? Przeczytaj i daj do przeczytania innym. Krótko i na temat!

  1. W kierunku kultury osób publicznych: zacieranie się granic między przestrzenią publiczną a sferą prywatną.

Jest taki typ użytkownika np. Facebook’a, który powoduje, że chcąc nie chcąc zasypiamy z nim, i się z nim budzimy. W szczególności mówię tutaj o osobach, które przejawiają nadaktywność w życiu przy wsparciu portali społecznościowych. Codziennie zmieniają zdjęcie profilowe, wiele razy dziennie komentują nasz wygląd, nasze poczynania, roszczą sobie prawo do dawania rad, jak żyć, w co się ubrać, jak myśleć. Nie wiem, czy macie takie osoby w swojej najbliższej przestrzeni, jeśli tak, przyznacie racje, że w dłuższej perspektywie wszelkie zachowania podejmowane w sposób permanentnie widoczny i nas angażujący po prostu męczą. Jestem w złym nastroju, właśnie zjadłem śniadanie (o tutaj macie fotki), podróżuję z Gdańska do Warszawy, z Warszawy do Krakowa i znowu do Gdańska, jem kanapkę, boli mnie brzuch, jestem w kinie, z moim brzuchem jest już wszystko w porządku….. Cały czas. Od rana do późnej nocy. Żyjemy w społeczeństwie cyfrowym, w którym coraz częściej zacierają się granice między sferą prywatną a publiczną. Jak się okazuje, ma to swoje realne i bolesne konsekwencje w naszym realnym życiu.

Młodzi użytkownicy Internetu (ale niekiedy również ich rodzice), przejawiając wysoki poziom ekstrawertyzmu, narażają się na niepożądane skutki związane z wysokim poziomem wirtualnej aktywności. Do głównych zagrożeń w tym rozumieniu zaliczam chociażby cyberprzemoc czy seksting. Nazywam ich CYFROWYMI EKSCHIBICJONISTAMI, typem osobowości, który nic nie zostawia dla siebie, który całe swoje życie prezentuje innym nawet wówczas, kiedy ci inni wyraźnie sobie tego nie życzą. Jak wspomniałem to również osoby w wieku 30-tu, 40-tu lat, którzy również nie do końca racjonalnie potrafią posługiwać się Internetem (http://www.tvn24.pl/tak-jest,39,m/parental-trolling,734832.html)

Wyniki widoczne na planszy pochodzą z raportu pt. Nałogowe korzystanie z telefonów komórkowych. Szczegółowa charakterystyka fonoholizmu w Polsce. Całość opracowania dostępna tutaj: http://dbamomojzasieg.com/pobierz-raport/

Publikując informacje na swój temat na portalu społecznościowym, pamiętaj, że:

  • to, co ludzie widzą na Facebooku wywołuje u nich SILNE REAKCJE EMOCJONALNE. Twój post, zdjecie, komentarz może być powodem do zazdrości, kłótni, zemsty w realnym życiu
  • media społecznościowe to nowy rodzaj PUBLICZNOŚCI. A kiedy przed nią występujemy, zmienia się nasze zachowanie: pragniemy być widziani, słyszani oraz obserwowani, chcemy dzielić się sobą bardziej otwarcie, niż kiedykolwiek wcześniej. Jak w teatrze – przy wykorzystaniu portali społecznościowych – podejmujemy próby zaimponowania innym odegraniem swojej roli,
  • im więcej postów publikujemy, tym częściej nasze życie, jego styl, nasze decyzje, przekonania są poddawane analizie. Hiperaktywność Facebook’owa to nic innego jak ciągłe WYSTAWIENIE SIĘ NA OCENĘ INNYCH,
  • im częściej i więcej publikujesz informacji na swój temat na portalu społecznościowym, tym częściej oczekujesz, że inni będą się przed Tobą obnażać ze swojego życia,
  • UWIELBIAMY MÓWIĆ O SOBIE, a to zwiększa aktywność w tych samych obszarach mózgu co jedzenie czy seks. Pozorne bezpieczeństwo i nieograniczony dostęp do publiki zachęca nas do otwartego relacjonowania naszych najbardziej prywatnych myśli i uczuć,
  • żyjemy w swoich BAŃKACH INFORMACYJNYCH. Czujemy silną potrzebę wzbudzania zainteresowania osób, które się z nami zgadzają. Świadomość, że to, co komunikujemy o sobie samych sprawia innym radość, daje nam komfort psychiczny. Wtedy czujemy się docenieni, dowartościowani, uwielbiani,
  • widząc polubienia naszych znajomych dowiadujemy się, CO JEST AKCEPTOWALNE, co powinniśmy robić oraz kim być. Taka publiczna aprobata jest upajająca i prowadzi do uzależnień czynnościowych, takich jak ciągłe sprawdzanie aktualności oraz publikowanie nowych statusów kilka razy dziennie.

  1. Co się dzieje z naszą tożsamością?

W realnym życiu naszą tożsamość, to kim jesteśmy, w co wierzymy, jakie mamy przekonania o samych sobie, kształtujemy zazwyczaj na podstawie rzeczywistych stosunków międzyludzkich, prowadzonych rozmów, odbywanych spotkań. W sytuacji, kiedy coraz częściej używamy narzędzi komunikacji zapośredniczonej (na przykład komunikacji dokonywanej za pośrednictwem mediów społecznościowych) zmianie zaczyna ulegać proces kształtowania się naszej tożsamości. Można powiedzieć, że coraz częściej poczucie własnej wartości zaczyna być definiowane za pośrednictwem ilości pozytywnych komentarzy (lajków), statusu związku i starannie wyretuszowanych zdjęć. Innymi słowy

nasze poczucie tożsamości kształtuje się dziś za pośrednictwem tego,

co udostępniamy i w jaki sposób to robimy!

http://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,22080491,uniwersytet-apeluje-o-powazne-zdjecia-legitymacyjne-nie-takie.html

Poniżej postanowiłem wymienić tylko te najważniejsze punkty, na które warto zwrócić uwagę w procesie budowania przez nas własnego „ja” w świecie cyfrowym

a. Dysonans poznawczy. Szansa, że będą do nas napływać niespójne komunikaty na temat naszej osoby jest w wyższa w przypadku używania portali społecznościowych, niż w przypadku relacji bezpośrednich. Dysonans poznawczy, jaki odczuwamy wobec dwóch sprzecznych ze sobą sposobów postrzegania naszego świata to ważny predyktor stresu, niepokoju, który może mieć wpływ na konstrukt naszej tożsamości. Skutkiem nadmiernej „biegunowości” informacji jest  wytrącenie z równowagi emocjonalnej, tożsamościowe zagubienie, mętlik w głowie na temat naszych przekonań o nas samych. Ten ostatni nigdy nie sprzyja odpowiedniemu wzrostowi i dojrzewaniu nastolatków.

 b. Dychotomia tożsamości. Zachodzi wówczas, gdy profil, który stworzyliśmy na potrzeby portalu społecznościowego, nie pasuje do tego, kim jesteśmy w życiu realnym. Dychotomia tożsamości jest bezpośrednim skutkiem dysonansu poznawczego i jako taka może być przyczyną wieli nieporozumień między ludźmi. Czy macie wśród swoich znajomych takie osoby, które na portalu społecznościowym zachowują się inaczej, niż w kontakcie twarzą w twarz? Albo jeszcze gorzej, że czasem obraz tej osoby w sieci, a w życiu poza nią jest zupełnie ze sobą sprzeczny? Bierzmy to pod uwagę zawsze wtedy, kiedy kogoś poznajemy za pomocą Facebook’a i nie możemy z tym kimś spotkać się poza przestrzenią Internetu.

 c. Edytowanie informacji na swój temat w Internecie. Jest elementem kreowania swojego wizerunku w sieci i tak rozumiana jest narzędziem do kształtowania swojej tożsamości. Jeśli owo edytowanie dokonywane jest zbyt często to zaczyna zmieniać się sposób, w jaki postrzegamy pewne kwestie w swoim życiu. Zamieszczane zdjęcia (ich rodzaj, jakość, społeczny kontekst), komentarze (określone pory ich zamieszczania, ich celowość oraz wydźwięk) czy filmy powodują, że prezentujemy siebie przez określony pryzmat, czasem odbiegający od prawdziwego obrazu nas samych. Wiele osób, w szczególności młodych, poświęca dużą jednostkę czasu, aby w Internecie „wypaść” w jak najlepszym świetle. Konsekwencją pochłonięcia wyidealizowaną autoprezentacją, zbytnie skupienie uwagi na procesie edytowania swojej tożsamości, wizerunku, obrazu samego siebie mogą być niska samoocena, depresja oraz zmniejszenie poziomu asertywności (nadmierne przywiązywanie wagi do opinii innych osób przy podejmowaniu decyzji dotyczących naszych działań i zachowań. Edytowanie informacji na swój temat w Internecie niekiedy prowadzi do tworzenia na nowo swojej tożsamości

d. Kultura „jak mnie widzą, tak mnie piszą”. Wydaje się, że ludzką naturą jest ocenianie innych po wyglądzie. W chwili, w której decydujemy się ocenzurować lub skasować pewne prawdy na nasz temat, świadomie wybieramy ukrycie takich elementów nas, które mogą wymagać naszej uwagi. Konsekwencją podążania drogą starego przysłowia jest fakt, że pierwszym i najważniejszym czynnikiem, który decyduje o spotkaniu się dwojga ludzi jest wygląd. Niby nic nowego, a jednak w wielu przypadkach jest on realną przeszkodą do spotkania się dwóch wartościowych osób. Gorzej, kiedy już dochodzi do realnego spotkania cyfrowych znajomych i okazuje się, że wyidealizowany wygląd widoczny na portalu społecznościowym nijak ma się z faktycznym stanem zastanym. Zakłopotanie, zażenowanie, zdawkowe słowa i szybkie spotkanie bez szans na ponowne w przyszłości. Dla niektórych zwykła strata czasu. Nie bójmy się pokazywać siebie takimi, jakimi naprawdę jesteśmy, nie chowajmy się za anonimowymi awatarami, po prostu nie oszukujmy innych,

e. Iluzja kontroli. Decydując, które części siebie chcemy zaprezentować światu, mamy poczucie kontroli. Jeśli wierzymy, że tylko my mamy kontrolę nad publikowanymi przez nas treściami, prędzej będziemy udostępniać zbyt wiele informacji o sobie. Potrzeba, by na nowo stworzyć swój wizerunek, daje fałszywe poczucie kontroli, albowiem jeśli jestem w stanie przewidzieć reakcję innych na moje zdjęcie czy komentarz, to panuję nad tym, na jaką osobę wyglądam. Uzyskanie tego rodzaju kontroli jest w świecie wirtualnym o wiele łatwiejsze, niż w realnym życiu. Po prostu: jakikolwiek nasz stygmat, kompleks widoczny w świecie rzeczywistym całkiem nieźle maskuje się przed ekranem naszego smartfona.

f. Iluzja dystansu. Portale społecznościowe zapewniają nam natychmiastowy dostęp do siebie nawzajem. Publikując informacje o nas samych wierzymy, iż to, co napiszemy, nie będzie miało tak wielkiego wpływu na innych. Wierzymy, że treści przez nas prezentowane nie niosą takiego samego ciężaru znaczeniowego, jak w rzeczywistym świecie. Nic bardziej mylnego! Pamiętajmy o tym, że

Skutki naszych zachowań w sieci są takie same,

jak skutki naszych działań w świecie rzeczywistym.

Poza tym pamiętajmy jeszcze o jednej rzeczy: brak facebookowej policji, brak natychmiastowych konsekwencji naszego zachowania powoduje zwiększenie naszej odwagi w prezentowaniu treści na portalach społecznościowych

A zatem, po przeczytaniu tekstu odpowiedz sobie na kilka pytań:

  • czy jesteś prawdziwy/a w tym, co mówisz i pokazujesz innym na swój temat?
  • jakiego siebie/jaką siebie chcesz pokazać innym?
  • jakie korzyści mają być Twoim udziałem dzięki pokazaniu takiego, a nie innego obrazu Ciebie?
  • czy prezentowanymi przez siebie informacjami nie krzywdzisz innych?

A co dalej? W następnym rozdaniu o cyfrowych znajomościach, przyjaciołach i oczywiście związkach. Do zobaczenia!

Zdjęcia: Designed Freepik

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
36 0.10405015945435